Dlaczego warto pokochać wystawki i krzesło dla pucybuta.


Wywóz śmieci wielkogabarytowych to jedna z lepszych okazji, żeby złowić naprawdę coś fajnego. Facebook (i wiele innych źródeł) obfituje w grupy i strony z informacjami o tym, kiedy cała akcja się odbywa i kiedy legalnie można wystawiać na chodniki swoje niepotrzebne rzeczy. Kiedyś, kiedy jeździłam do pracy do Niemiec, takie 'wystawki' były na porządku dziennym, z tym że tam stały nieużywane plazmy i mikrofalówki. Nie ma się co oszukiwać, że w Polsce też dostaniemy takie frykasy, ale pod kątem starociowym naprawdę nie jest źle. 

Ktoś powie, że nie ma na to czasu- bzdura. Wystarczy opuścić jeden weekend w galerii handlowej i udać się na przejażdżkę po ulicach w trybie slow. Jeśli masz oczy i uszy szeroko otwarte, a do tego takiego kochanego małżonka, co to jeszcze plądruje wzrokiem drugą stronę ulicy, to możesz obłowić się solidnie, a nawet obsmarczeć z radości. Dokładnie jak ja w zeszłą niedzielę. 

Po nudach w Bałtyckiej udaliśmy się na Sopot, a tam, proszę ja Ciebie, rzeczy stoją. Zupełnie zapomniałam sprawdzić tych wywozów, więc trafiliśmy jak w dym- Sopot i jego stare wille to idealne miejsce na szperanie, gdyż nowoczesne osiedla (jak moje) to się raczej do tego nie nadają (choć osobiście wzięłam karton białych płytek Paradyż spod mojego bloku). Zawsze jednak powtarzam, że dzieła przypadku są najlepsze, co też sprawdziło się i tym razem: drewniany stołek z blatem w zieloną krateczkę (wykorzystałam pod skrzydłokwiata), druciany koszyk (na gazety), regał z drucianymi koszami (w sypilani), stojaczek na ulotki (beka, jeszcze nie wiem na co, ale uroczy!), no i to wysokie krzesło, na widok którego niemal wystrzeliłam gejzerem z auta. Nazwałam je krzesłem dla pucybuta i czule tuliłam całą drogę do domu, odklejając z niego resztki błota. 

Są na świecie takie satysfakcjonujące rzeczy, jak odklejanie folii z ekranu nowego telefonu czy bułka z masłem i dymiącą jajecznicą. Te same uczucia budzą się we mnie, kiedy wracam do domu z takimi trofeami. Już nawet to szorowanie w wannie mi nie przeszkadza, bo ten widok z łóżka wynagradza wszystko. I muszę tu z całego serca podziękować mojemu mężowskiemu, bo to on wszystko wypatrzył, stołek prawie babie z ręki wyrwał. Bestię na swym łonie wyhodowałam. 
















Pociągnęłam jeszcze ścianę do końca szarą farbą podkładową, która stanowiła bazę 

Do następnego :-) 

CONVERSATION

10 komentarze:

  1. Krzesło pucybuta wymiata! Zdecydowanie! A tą ścianę rdzawą chcesz robić? Bo taka szaro-mazajowata też jest fajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, szara zostaje! Tylko wtrąciłam, że ten kolor to ten podkład spod rdzy właśnie :-)
      Dzięki :-))

      Usuń
  2. Kochana, to stojak na budynie i kisiele jest ;) ten koszykowy regał skradł moje serce! Mam sentyment do gdyńskich wystawek i wciąż przypomina mi o nich mój obrotowy fotel, który wyhaczyłam jakieś 12 lat temu, i który od tamtej pory przeprowadza się ze mną a ja co kilka miesięcy próbuję się zebrać by zmienić mu tapicerkę ... . A osławione niemieckie wystawki przeniosły się do internetu i na ebay kleinanzeigen można znaleźć wiele cudeniek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie akurat mam taki kisiel i nie mieści się tam :-)

      Usuń
  3. love i tyle, cóż ja mogę wiecej powiedzieć. kuźwa, Ty jak ma druga połowa samej mnie jesteś z tym śmieciarstwwem :P
    ps. a koszyk na gazety identyko prawie ostatnio ze złomu przytargałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy <3
      O, to Twój pewnie porządniejszy, bo mój to takie liche druciki, palcami wyginam :-P

      Usuń
  4. O tak, to naprawdę świetny pomysł na pozbycie się niepotrzebnych dla nas rzeczy, które komuś mogą przynieść tyle radości! W niektórych miastach często widzimy tego typu "śmieci" ustawione obok śmietnika (często niezłe stoły, fotele, kanapy!!) - ktoś zrobił wymianę aranżacji wnętrz, a ktoś drugi z przyjemnością da drugie życie tym meblom czy ozdobom. Jesteśmy zdecydowanie na tak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się, że jest nas więcej :-)

      Usuń

Instagram