Galeria ścienna w naprawdę eklektycznym stylu (dużo zdjęć i nowe dodatki w livingu).


Trąbiłam o tych moich salonach i trąbiłam, że pewnie większość z Was spodziewała się jakiejś super oszałamiającej metamorfozy, tymczasem niewielki remont tego pokoju odbywał się niejako w backgroundzie- chodziło tu bowiem o takie nudne rzeczy, jak szpachlowanie, malowanie białego na biało, wymiana karnisza i firan, wyciąganie trzech milionów gwoździków ze ścian  i łatanie dziur po nich. Ta marudna robota nie jest zatem widoczna tak całkiem gołym okiem, ale na szczęście uwzględniłam w tym projekcie również trochę nowych dodatków. 

Od razu uprzedzę, że jest to część pierwsza niedużej metamorfozy, jaką przechodzi mój pokój dzienny, zatem wybaczcie gdzieniegdzie poprzecierany lamperiowy niebieski- w następnym tygodniu ponownie chwytamy za wałki i zmieniamy odcień oraz wysokość całej lamperii- na salony wkroczy zupełnie nowy kolor, mam nadzieję, że Was zaskoczę ;-) W związku z tym, wszystkie niepasujące do niego barwy musiały zrobić wyjazd, pozostawiając w polu widzenia jedynie granaty i ciemne turkusy, ciemną zieleń, brąz i złoto oraz ciemną czerwień. Kolorystyka zatem dość stonowana, jest szansa, że może dojrzałam psychicznie. Póki co powstało coś w rodzaju mrocznego boho, ale jak już przyjdzie ten brakujący element, zrozumiecie ten zamysł.  

Sofa znowu wylądowała pod ścianą, bo żem obejrzała 'Lolo' Julie Delpy i znowu zapragnęłam ustawienia, jakie było w tamtej paryskiej kamienicy: stół na środku kuchni (co też już uczyniłam), a pod ścianą kanapa, frontem do kuchni. Zmęczona byłam już tym kaktusem i całym tym motywem, wszystko musiało zrobić stamtąd sromotny wyjazd i ułożyć się na nowo. 

Moja galeria ścienna w eklektycznym stylu to w dużej mierze splądrowana gdańska ulica Wajdeloty, ale też elementy, które już miałam na stanie, jak duża drewniana rama pośrodku, słomiane sombrero, które pomalowałam na złoto czy aparat analogowy w skórzanym futerale. Blaszana ikona to prezent od Czytelniczki (<3), a czarno- białe zdjęcia pochodzą z albumu 'The Sixties in pictures', które oprawiłam w proste szare ramki. Oczywiście, jak na eklektyzm przystało, nie mogło tutaj zapragnąć portretu jakiejś rubensowskiej panienki, a także czegoś totalnie kiczowatego, jak wyszywany krzyżykiem wiatrak czy trójwymiarowy obrazek z ptakami. Znalazłam też rzeczy zupełnie piękne, jak metalowa ramka i bogato zdobiony obrazek ze słonecznikami. Do całego tego misz maszu brakowało mi już tylko jakiegoś dużego plakatu. 


Ale samo słowo 'plakat' już wydało mi się nudne. Plakaty, plakaty mają wszyscy, plakaty typograficzne, filmowe itd., to wszystko już przecież jest. I kiedy już całkiem zrezygnowana przeglądałam olxa, trafiłam na ogłoszenie, w którym jedna facetka remontowała parter w kamienicy. Oddawała wprawdzie zdemontowane parapety, ale tuż koło nich błysnęły mi jakieś pordzewiałe żeliwne pręty. Od słowa do słowa, a raczej od próśb do gróźb, na mój kwadrat wjechała dwumetrowa antywłamaniowa krata :-D Przedwojenna na dodatek. No wypełniła to puste miejsce idealnie, jeszcze służąc za nośnik ledowych lampeczek i innych duperełek, które dumnie będę na niej prezentować na instagramie.

Poza nowym wyglądem ściany nasz salon zyskał również dużą welurową, okrągłą poduszkę w miętowym kolorze z allegro i peerelowski stoliczek, który udało mi się złowić za dwie dyszki. Paleta, choć piękna, to toporna i w dodatku nie znalazłam tych dużych kół, na których tak mi zależało. Wykorzystałam ją więc w inny sposób, a tymczasem zrobiło się tak jakoś lżej. Prócz stolika posiadamy też na stanie nowy pled. W końcu jest w tym domu jakiś porządny koc, pod którym mieści się nasza trzyosobowa familia. Jest miękki, wielki i cieplutki, a do tego ta paleta kolorystyczna i wzór w nurcie boho- dla mnie zimowy koc idealny (dla Franki też, nie dało jej się przegonić z niego pod koniec sesji). Ten oraz inne naprawdę dobrej jakości dodatki do wnętrz znajdziecie TUTAJ (koniecznie zobaczcie dywany w stylu vintage!). 

Uff, no i tyle! Zapraszam na 'living tour- zmian część pierwsza' :-)

























*ten post zawiera linki reklamowe*

 Jestem ciekawa, jak Wam się podoba jak narazie :-) 

Do następnego!

20 komentarze

  1. Gd zobaczyłam tę kratę, oszalałam, ściana wygląda odlotowo!!! Poduszka urocza. A "lamperyja", jaka będzie? Granatowa?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Gosia! Nieee, nic niebieskiego, to byłoby zbyt proste :-D

      Usuń
  2. Jest moc! Świetna krata! I pled! No i stolik :-) Coś czuję, że ta nowa lamperia to będzie w jakimś nasyconym, ciemnym kolorze. Nawet obstawiałabym ciemną czerwień, taką z tonami fioletu. Się okaże :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ciemna czerwień to też jest świetna myśl, ale jednak poszłam w jeszcze inną stronę :-P Ciekawa jestem, czy odgadniecie czego to odcień, jak już pokażę :-))

      Usuń
  3. Nie no fajnie, fajnie. Myślałam, że kaktusa nic nie zastąpi i niemal zapłakałam rzewnymi łzami na wiadomość, że się go pozbywasz, ale muszę stwierdzić, że krata rekompensuje tę stratę. Jest dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, heh, dzięki! No plakat mógłby być jednak nie tak spektakularny :-D

      Usuń
  4. O żesz w mordę, ale odjazd! cudo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie!No mówiłam,że coraz bardziej stylowo. Stolik i galeria mega( słowo na topie :)))Mam nadzieję,że bębnów się nie pozbyłaś? Czekam na nową lamperię z niecierpliwością.
    Pozdrawiam Iwona z Warszawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Trochę się pozbyłam, jeden został :-P

      Usuń
  6. Fajna krata i cała galeria super. Inaros

    OdpowiedzUsuń
  7. Krata i stolik, umarłam z zachwytu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Znowu ciekawie! Zmieniasz tak często wystrój, że nie nadążam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Heh, no to już jest uzależnienie. Albo choroba :-))

      Usuń
  9. Super koc, myśle, że się na niego zdecyduję. Napaliłam się jakiś czas temu na koc wełniany z USA, ale dobrze że wstrzymałam się z zakupem, bo ten skradł moje serce, a jest bliżej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci go tylko z całego serca polecić <3 pozdrowienia!

      Usuń