Kombinacja idealna, czyli Botanical Autumn by Zara Home.


Jesień i botanika? No chyba nie ma dla mnie lepszego połączenia. Nowa kolekcja Zary Home jest tym, w co mogłabym wyposażyć całe moje mieszkanie i żyć w tym wszystkim aż do wiosny. Tkaniny przypominające wypłowiałe materiały vintage (a o nie wcale nie tak łatwo), do tego porcelana w malowana w owady i kolorowe kwiaty- całość, w świetle niskiego, jesiennego słońca, jest bogato barokowa i bardzo, bardzo nostalgiczna. 

Cały edytorial kolekcji Botanical Autumn jest tak bardzo w moim klimacie, czyli klimacie starej willi, której czasy świetności już dawno minęły. Odrapane ściany, popękane farby, stare stoły- uwielbiam! Cieszę się, że współczesne marki sieciowe nie boją się odejść od tego idealnego looku nowoczesnych mieszkań i wplatają mocno industrialne tony. W końcu, w dobie mody na vintage, muszą oferować produkty, które, chociaż zupełnie nowe, będą całkiem dobrze komponowały się z oryginałami sprzed lat, jakie dziś coraz częściej mamy naszych domach. Takie wnętrzarskie zgrzyty to jest coś, co też bardzo mi odpowiada- gruby, zdarty tynk, a tuż obok delikatny wazon. Ogromne, barokowe lustro, luksusowe kosmetyki, blaszana wanna i stare deski podłogowe opatulone w dywan a'la indiański klim. Duch starej bohemy i upadłej elity, coś pięknego. 














fot.: materiały prasowe Zara Home.

Wszystkie nowości znajdziecie w sklepach i na stronie Zara Home

Do następnego! 

8 komentarze

  1. OBOSZZZZZZ..... Umarłam z miłości i zachwytu. Wszystko absolutnie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech..takie efekty na ścianie miałam po zdarciu 10-ciu warstw tapety w poniemieckim budynku. I żałuję, że w mojej głowie utrzymywal się wtedy kurs na biel. I gładź. Wszędzie😉 a co do zastawy...takie cuda to najlepiej jak zdekompletowane i naprawdę vintage. Cała przyjemność w łowieniu😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, o ironio, a teraz robią tapety we wzór zdartego tynku :-P
      No pewnie, że najlepsze, ale konia z rzędem temu, kto mi powie, gdzie mam szukać takich w Trójmieście, bo w wypasionych vintage szopach online to talerze cztery razy droższe jak z Zary o:O

      Usuń
  3. Jakl zobaczyłam cenę za tę haftowaną poduszkę, to klapki mi spadły. Chyba se kupię tamborek. Że też nie słuchałam matki, jak próbowała mnie nauczyć haftować, szyć i robić na drutach. Teraz mam za swoje, co nie? Pięćdziesiąt funtów za malusią poduszeczkę? Ja za tę cenę to rzeźbioną komodę po przodkach nabyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no cenią się za niektóre rzeczy, ale porcelana malowana już od 15 złotych, więc z tym nie najgorzej ;-)

      Usuń