Nadmiar brązu może szkodzić- stolik z palety i jaki kolor na witrynę? (help!)


Pół wczorajszego dnia przeleżałam pod kocem, dziś mam ochotę uskutecznić to samo- czy to brak witaminy D, czy też może nadmiar brązów w moim mieszkaniu? To się okaże po zakupie kartonu suplementów i wciągnięciu ich nosem. Z brązami zaś można sobie poradzić chyba dużo szybciej, chociaż też nie jestem pewna.

Nie lubię za bardzo brązowego koloru, a zapodałam go sobie hurtem i to jeszcze w nadmiarze. Wszystko, co zniosłam ostatnio do domu, okazało się mimochodem brązowe. Brąz, pomarańcz plus zieleń- no tylko sobie mogę podziękować za tę kupę na trawie. Wszystko przez to, że zbieram dużo cennych rzeczy z olxa, a tam, proszę ja Ciebie, króluje miniona epoka brązem pokryta. Brąz w nadmiarze chyba mi jednak szkodzi, bo czuję, że moje mieszkanie przestało być sexy, a stało się bure i ponure jak mój wczorajszy humor. Trzeba coś z tym zrobić i to nał. 

Prace odbrązowienia kwadratu rozpoczęłam od zmiany stolika kawowego, który- u la la- też był przecież brązowy. Nóżki na szczęście dało się odkręcić. Dobrze też, że niebieska paleta, z której zamierzałam zrobić górę, była na wierzchu naszego, jakże okazałego, piwnicznego pierdolnika. 


Wybaczcie to amatorskie zdjęcie z telefonu, ale tak bardzo chciałam uwiecznić jedyne pomieszczenie, które jest pod całkowitą opieką starego. Teraz już wiecie, przez co przechodzi moja pedantyczna dusza, ilekroć schodzę po kijek do mieszania farby (i kiedy dybie na moje życie ta biała podstawa szafy na wejściu- wnętrzarski cellulit at its finest). 

Wracając do tematu-  paleta została przypiłowana, a do niej przykręcone nogi od stolika PRL. Szybko i prosto, ładniejszy blat, bardziej w moim stylu i to w niebieskim kolorze, plus te industrialne blaszki. Od razu zrobiło się jakoś lepiej. Teraz tylko trzeba trafiać w deski. 





Druga sprawa to moja wielka prośba do Was. Upolowałam na olx niedużą, narożną witrynkę. O witrynce marzę już od dawna, mój królewski apartament niestety nie pozwala na kolejny mebel o gabarycie większym niż metr na metr. Owa witrynka, którą w piątek zwiozę do domu, jest, uwaga uwaga, brązowa, a jakże. Jest jednak drewniana, dębowa, a więc da się ją pomalować. Nie jestem fanką malowania mebli, ale więcej brązu już nie zniosę, więc nie ma wyjścia- po raz pierwszy biorę się więc za malowanie mebla. Witrynka zajmie kąt przy ścianie z rdzy (dla przypomnienia, TAK WYGLĄDA ). Teraz następuje pytanie najgorsze, czyli to do Was: JAKI KOLOR?? Ściana z efektem rdzy jest dość wyrazista. Poza tym, witrynka jest przeszklona, więc będzie widać zawartość, a znajdzie się w niej i bolesławiec, i jakieś inne, raczej kolorowe rzeczy. Kolor mebla musi więc grać i ze ścianą, i z kuchnią, i jeszcze z tymi duperelami w środku. Wiem, że byłoby pewniej łatwiej, gdybym już ją tam postawiła i wtedy pytała Was o zdanie, ale chyba znacie moje cztery kąty na tyle, że dacie radę, co? Błagam, bo mnie już głowa dymi. Próbnik poniżej. Tak, jest tego tyle...



Piszcie mi w komentarzach, jak Wam się podoba mój nowy stolik i jaki kolor na witrynkę. I jak będziecie podawać numerek, to proszę też o jakiś argument za tym kolorem, może mi się coś rozjaśni! 

Do następnego :-) 

12 komentarze

  1. Witryna - widzę kolor numer 4 o ile to faktycznie musztarda.Ewentualnie 13, ten zdechły róż też mi leży. Stolik, hmmmm, tu mam problem, bo kolor blatu fajny, ale paleta już nie bałdzo. To znaczy - dla mnie nie bałdzo. Wolałam stary stolik, był spójniejszy w formie i bardziej cieszył moje oko, mimo że był brązowy. Ale, jak to mawia moja Najlepsza - nie mojej babci lokówki :-) więc się za bardzo nie przejmuj moją opinią :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja też myślę nad tą czwórką? To jest żółty z taką lekką domieszką pomarańczu, wydaje mi się, że bardziej ochra niż musztarda, ale suma summarum coś w ten deseń.
      Spoko loko, każdemu co woli! :-))))

      Usuń
    2. Mnie ciągnie ostatnio do takich odcieni, może to przez brak słońca? Wiesz, jak Ci nie podejdzie to przemalujesz, w witrynce oszklonej to tam za wiele do malowania ni ma :D

      Usuń
  2. Kolor szary, albo biały. No wiesz. Co jak ci się kolor znudzi? Lepiej wybierz bezpieczne, bardziej normalne kolory!

    Ale na serio to ta musztarda też mi się podoba.
    (a to z góry to teksty których się nasluchalam przy każdym kolorze wprowadzanym u mnie w mieszkaniu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ale w tym przypadku serio myślę o szarości ;-)

      Usuń
  3. Stolik kapitalny. Ja też przychylam się do żółcieni, 4 albo 21:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, serio? Będzie na tle rdzy (tam są dwa odcienie), a rzeczy w witrynie też będą kolorowe. Nie za dużo kolorów?

      Usuń
  4. Moim zdaniem nr 26 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba ci nie pomogą ludziska, bo każdy typuje inaczej, ja proponuję 13 ewentualnie 21, ponieważ nr 4 wydaje mi się zbyt "sraczkowaty" a 21 jest jaśniejszy i chłodniejszy odcień i większy byłby kontrast. A 21 bo tam stoi taka różowa miseczka i też ładnie wygląda na tle tej ściany i to odważny kolor, a ty jesteś odważna więc będzie ci pasował.Inaros

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Wybrałam już kolor i czekam na farby :-)

      Usuń