Każdy kąt zasługuje na uczucie.


Jest jedna taka rzecz, która nieustannie mnie zadziwia. Kiedy przegrzebuję odmęty internetów w poszukiwaniu kolejnej weny, często trafiam na te same obrazki. Na blogach, kontach i profilach ludzie regularnie podniecają się tymi samymi zdjęciami. Niektóre z nich niemal straciły swych właścicieli na rzecz Internetu- niejedna kuchnia zwie się bowiem dziś 'kuchnią pinterestu'. 

Na pewno dotknęliście tego tematu i też pewne kąty kojarzycie, jakbyście normalnie tam ostatnie święta spędzili. Jakby to mieszkanie jakieś ciotki Waszej było czy innej córki, tak znajome kadry, ujęcia i dodatki. Już nawet opisywać nie trzeba, czyje i gdzie, wystarczy jeden look i pada znajoma sentencja: 'a, to to!'. Ja też mam takie mieszkania. Zapisuję je w telefonie i w folderze na pulpicie, a potem przeglądam w nieskończoność i napawam oczy. Czasem też nachodzi mnie jak gminny dzielnicowy taka refleksja- co jest w nich, kurde mol, że taką furorę zrobiły. Nie każde z nich jest przecież jakieś oszałamiająco ekstremalne, nie zawsze oryginalne do potęgi ósmej. Czasem jest zwyczajne, czasem jest nawet pustawe. Nie zawsze krzyczy kolorem, stale rażąc oczy fluo zestawieniami i nie prosi się o pretensjonalną atencję. Wiem, ono jest po prostu dopieszczone. W każdym możliwym calu. 

Bo każdy kąt w domu zasługuje na uczucie. I właściciele tych domów wcielają to w życie, głaszcząc z namaszczeniem każdą dziurkę w gzymsie. Sami, czasem całymi latami, zestawiają ze sobą te rzeczy, jakby tworzyli inny rodzaj poezji. Opętani jakąś swą artystyczną wizją, dobierają, szukają i budują. Te wnętrza są fanatycznie konsekwentne w swej stylistyce, mają określony styl i maniacko dobrane do niego najdrobniejsze dodatki. Nawet jeśli z pozoru kuchnia wydaje się starą odrapaną ścianą, a reszta pomieszczeń zbiorowiskiem przypadkowych przedmiotów, to raczej nie z powodu finansowej bessy. Tak się właśnie tworzy wnętrza internetowo ikoniczne. 








 źródło: turbulences-deco, zdjęcia: Ailine Liefeld

Do następnego!  

Share:

4 komentarze

  1. Tak, dokładnie... każdy kąt zasługuje na miłość.. Cudowne wnętrza....
    Przypomina mi się moje kamienicznie mieszkanie... jakże podobne do tego i jakże inne. To było jedyne mieszkanie, które naprawdę kochałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tych jednak nie znam, ale to prawda. Mam swoje ulubione i zastanawiam się dlaczego tak nie mieszkamy. Bo fakt, nie o forsę tu biega.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba że ktoś postanowi kolekcjonować sztukę :-D

      Usuń