Trzy wnętrzarskie kanały na YouTube warte subskrybowania.


Z YouTubem mamy dość napiętą relację, szczególnie od kiedy ciągle na stronie głównej proponuje mi filmiki w stylu 'What's in my bag?', a także o niby że prześmiewczej stylistyce (Abstra itp.), która jednak mnie jakoś nie śmieszy, no i wreszcie dziwne poradniki dla młodzieży (np. o utrzymywaniu czystości waginy- true story). Ostatecznie w tym worku bez dna można coś wygrzebać, ale to kosztuje sporo mniej dioptrii w oczach. 

YT stał się niemalże nową telewizją, a jak ktoś już naprawdę (tak jak ja) wyrzucił z domu to pudło (może nie tak spektakularnie jak na teledysku do 'Whisky in the jar' Metalliki, ale nudnym sposobem po prostu sprzedał), to z pewnością prędzej czy później wylądował na jutubowej planecie. Wraz z tym zjawiskiem przyszły niepokojące badania o czytaniu książek, których i tak czytamy mało, ale z erą YouTube'a podobno jeszcze mniej- okazuje się, że przekaz tam zawarty jest tak szybki, prosty, jasny i bezpośredni, że zaczynamy mieć problemy ze skupieniem się i przeczytanie choćby dwóch stron książki jest godne wytrwania w śnieżnej norze. Męczarnia po prostu. YT wedle Amerykanów (którzy go notabene sami stworzyli), zabija naszą wyobraźnię i wypływa źle na nasze (i tak już obolałe po ostatniej prezydenckiej kampanii w USA) mózgi. 

Od razu powiem, że nie jestem jakąś wielką fanką tej platformy. Próbowałam kiedyś założyć tam kanał i coś tam bredzić o tym, co dziś zjadłam, ale doszłam do wniosku, że wolę kreatywne pisanie i zamiast mówić, że zjadłam kanapkę, będę ją smakowicie opisywać. Trwam więc przy tym. Nie ukrywam, że po całym dniu wgapiania się w monitor chętnie dam moim czterem oczom odsapnąć, niźli patrzeć, jak chłopaki w mentalnym wieku przedprodukcyjnym bawią się w pająka. 

Z drugiej jednak strony nie żebym jakoś YT hejtowała. Słucham tam czasem muzy, wielu artystów decyduje się dziś tam wrzucać całe płyty, więc niejako i nie ma wyjścia, a i kilka kanałów subskrybuję, choć jest ich garsteczka. Cieszę się też, że odkąd przestałam czerpać nowinki wnętrzarskie z M jak Miłość, mogę też znaleźć tam coś fajnego o urządzaniu.  

REFINERY 29


Uwielbiam i tą stronę, i ten kanał. W sumie to nie jest on stricte wnętrzarski, ale ma super serię Sweet Digs, którą można określić jako 'real cool people & real cool apartments'. R29 wyszukuje prawdziwe perełki. Najczęściej są to mieszkania wynajmowane, w dużych miastach, mieszkania młodych ludzi, dopiero startujących w życie. Są to też najczęściej egzemplarze bardzo kolorowe, eklektyczne i luźne. Bardzo polecam!

PINEAPPLE INTERIOR DESIGN 


Ten kanał jest zbudowany nieco inaczej, bowiem wszystkie 'house toury' sklejone są na zasadzie klipu lub fotograficznej prezentacji. Nie za bardzo więc wiemy cokolwiek o właścicielu, historii mieszkania itp., ale czasem to działa też bardzo na plus- przyznajcie, że paplanina kogoś o wkurzającym głosie może przyćmić skupienie na wnętrzu. Osobna kategoria o wnętrzach boho mnie na niego przywiodła i tak już zostałam.

APARTMENT THERAPY 


Trochę klasyk, ale prawda jest taka, że na niewielu kanałach znajdziemy tak różnorodny i fajny wnętrzarski kontent. Apartment Therapy nie boi się pokazywać domów i mieszkań skrajnie odważnych, ma poczucie humoru i nie widać tu tylko marmurowych wysp ozdobionych całorocznymi piwoniami z własnego ogrodu. Czasem jest śmiesznie, czasem nawet trochę creepy, ale z każdego źródła można zaczerpnąć coś dla siebie.

***
A Wy lubicie YouTube czy niespecjalnie?
Jeśli macie jakieś fajne wnętrzarskie kanały, dawajcie cynki.

Do następnego!

Share:

6 komentarze

  1. Ja się do YT nie mogę przekonać. Tzn używam do oglądania teledysków itp, ale vlogi zupełnie nie przypadły mi do gustu. Nawet moje ulubione blogerki nie są w stanie mnie do siebie przekonać w tej wersji - zdecydowanie wolę słowa przez nie pisane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja też tak mam- jak zacznę kogoś czytać na blogu, to mi nie leży na YT, odwrotnie tak samo to działa :-))

      Usuń
  2. Uwielbiam You tuba,oglądam na nim zawsze dokumenty.Czarnobyl, Korea itd.Jestem fanką filmow dokumetanych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę pooglądać sobie te kanały. Też nie mam TV - u nas było bardziej w stylu Metallica: może nie podczas super imprezy, może nie przez okno, ale rozbity. Ale kidy jeszcze miałam, uwielbiałam Domo :) do YT nie mam przekonia ze względu na ilość durnoty pojawiającej się tam każdego dnia, ale po tym wpisie spróbuję... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domo jest na Playerze, wszystkie aktualne odcinki :-)))

      Usuń