Jak polować na starocia, kolekcja puszek i przepis na kredens.


Zupełnie nie wiem, skąd pojawił się u mnie szał na stare puszki. To musiała być historia jak z pierwszym okresem: wstajesz, oglądasz i widzisz, że on po prostu jest. Wpadła mi w ręce pierwsza sztuka, a potem już poszło. Teraz nie przejdę spokojnie obok żadnego kolorowego kawałka blachy. Miesiąc w miesiąc jakaś nowa sztuka. Puszkowe miesiączkowanie.

Nadmiar tych zardzewiałych dobroci skończył się tym, że moja kolekcja zaczęła niebezpiecznie się powiększać. Nie jest to może hobby niebezpieczne dla portfela, bo puszki kosztują grosze. Nie jest też groźne dla Starego, bo nie musi nic transportować. To zajęcie niebezpiecznie głównie dla kuchni, bowiem miejsca do przechowywania u nas trochę na styk. Ale od czego jest przecież pinterest i jego nieograniczone możliwości wpływania na mą delikatną wnętrzarską psychikę. Znalazłam to zdjęcie, na którym małą spiżarnię stanowi stara drewniana szafka kuchenna i poniósł mnie melanż. A że mam ostatnio szczęście do wynajdywania sosnowych przeszklonych szafek (z jednej niedawno powstała biblioteczka), to nie minął nawet miesiąc, a już mam dwie kolejne na stanie. Działam zdecydowanie szybciej niż polskie sądy. 



Szafki pomalowałam z zewnątrz farbą kredową Annie Sloan w odcieniu 'French linen', czyli taką ciepłą szarością, zaś wnętrze pozostawiłam w naturalnym odcieniu- wnętrzności będą i tak kolorowe. Mój plan polegał na zbudowaniu wizualnego 'kredensu', czyli postawieniu szafki jednej na drugą. Trafiły mi się okazy o idealnej szerokości i głębokości tylko 24 cm, więc nie zabrały zbyt dużo z blatu. Jeden dzień roboty i włala- oprócz zwichniętej stopy mam jeszcze miejsce na moje skarby. Ze ściany zniknęła też święta rodzina, która rozpadła mi się w rękach- zamiast niej jest teraz obrazek w idealnie kiczowatym stylu.

Początkowo miałam w zamyśle kupienie czegoś 'gotowego', w stylu małej witryny tudzież gabloty. Szumna nazwa jednak od razu zwiastuje dużo cyferek w cenie. Każde modne słowo (vintage, rustic, scandi, loft, industrial, PRL) robi to samo. Dlatego też, jeśli chcecie upolować coś w dobrej cenie (czyli jak ja- za grosze), unikajcie wpisywania tych fraz. Unikajcie też oryginalnych określeń sprzed lat, np. bieliźniarka czy serwantka, bo to zakrawa na antyki, a jak ktoś sprzedaje antyki i określa je tak, jak należy, znaczy się, że się orientuje w temacie. Ja w mych poszukiwaniach jestem bezwzględna i szorstka jak pilnik mojego dziadka- bazuję na czyjejś niewiedzy. Dużo, naprawdę dużo osób zupełnie nie wie, co sprzedaje (albo oddaje). Dlatego często jedyne, co wpisuję, to np. słowo 'szafka'. I koniec. Nie zawężam niepotrzebnie pola poszukiwań, bo łowy w Internecie (jak np. na olx) są trochę jak zakupy w secondhandach- musisz się po prostu solidnie zagrzebać, żeby coś wygrzebać (normalnie mogłabym mieć swój program w domo+). Strona musi dostać łomot, zanim zaoferuje coś extra i w normalnym budżecie. Wasz kciuk będzie stękał od scrollowania, ale to się opłaca, mówię Wam. Spójrzcie tylko na moją witrynę za trzy dychy.
















Do następnego!

Share:

24 komentarze

  1. genialna ta Twoja kuchnia, ten piękny granat w połączeniu z zielenią, bielą, a teraz szarością - no po prostu miodzio!

    OdpowiedzUsuń
  2. i co ja będę słodzić, no co? no nie wiem co uwielbiam bardziej, Twoje teksty czy Twoje mieszkanie? no i posłodziłam, sorry ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę tęsknić za rumianym Jezuskiem, on pierwszy przyciągnął mnie do Twoich włości. Jak widzę, że ktoś nie boi się wrzucić do swojego mieszkania kiczowatych dewocjonaliów sprzed lat, to od razu wiem, że się polubimy. Tęsknię też za Twoją Maryjką z czerwonymi grochami. Ale cóż, odwiedzam Cię nie od dziś, wiem, że nawet najfajniejsza rzecz długo u Ciebie nie zagrzeje miejsca. Śpieszmy się kochać stylówy mieszkania Pauliny, tak szybko odchodzą.

    P.S. To mogło zabrzmieć jak narzekanie, ale ciągłe zmiany Twojego kwadratu sprawiają, że jesteś najfajniejszą blogerką, jaką znam, przebieram nogami w oczekiwaniu na to, co nowego nam pokażesz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna ta witrynka! Bardzo lubię Twoje mieszkanie jest takie niepowtarzalne :) dzięki za rady w poszukiwaniach - czasem tez coś szperam z lepszym lub większym efektem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestes niesamowita i uwielbiam Cie.Szafki,kolor wszysko razem super pomysl.Inspirujesz mnie i za to Ci dziekuje.
    paprika4435

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżu kolczasty, jakie cudo. Puszeczki jak perły. Zazdraszczam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie no nie wytrzymam. Uwielbiam twoje kombinacje we wnętrzach kredensu za 30 zł zazdroszczę bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szafka fenomenalna - podoba mi się pomysł i wykonanie a efekt końcowy wspaniały!
    No nie mogę się napatrzeć. I wiesz co zazdroszczę Ci troszkę ! Ja też chcę taką !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Żaden problem, zmajstruj sobie :-))

      Usuń
  9. Oj bardzo mi się podoba ta Twoja witryna za trzy dychy i jej kolorowe bebechy. Pozdro :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witrynki, mistrzostwo świata a zdjęcie gdzie są otwarte bomba

    OdpowiedzUsuń