A może by tak inaczej? Instagramowa porcja rozwiązań alternatywnych.


Podobno z rzeczy codziennego użytku to najrzadziej korzystamy z mózgu. Ja się z tym zgadzam. Ze swojego na bank korzystam niewystarczająco, ale zwalam to na fakt, że polikwidowali porządne kioski z porządnymi krzyżówkami dla emerytowanych bystrzaków, których nie satysfakcjonuje hasło 'L... Wałęsa, były prezydent Polski' w Tele Tygodniu. Albo Koło Fortuny z Rafałem Brzozowskim śpiewającym Gangnam Style. W oryginale.

Nie ma gdzie postymulować szarych zwojów. Mózg jest najbardziej sexy, a nie te wielkie dupska jak z gumy w kolorze cynamonu. Obejrzałoby się coś, co potrząśnie tym umysłowym selerem, ale Stasię Ryster zdeptały Majdany. A człowiek, który się na bieżąco nie stymuluje (tu w znaczeniu, że umysłowo), na nic ciekawego nie wpada. Nowe rozwiązania biorą się z ciekawości i z kombinowania. Na przykład można kombinować, jak tu wejść na film od lat osiemnastu, gdy się ma piętnaście. A można też kombinować, jak się superfajnie urządzić, mając nieduży budżet i ogromną niechęć do powielania schematów. Niektórzy naprawdę wpadli na genialne rozwiązania, no ale u nich nie ma Majdanów.

FRONTY SZAFY ZE STARYCH DRZWI


Wbrew pozorom, słowem zakazanym w moim domu wcale nie jest 'ja pierdolę', lecz 'komandor'. Nie cierpię, oesuu, nie cierpię jak kożucha na mleku. I mleka z resztą też. Szafa bez pleców plus cztery dykty na szynach- geniusz dizajnu, naprawdę. No i to ikoniczne 'jeb', kiedy się ze sobą zbyt silnie spotkają, bo miałaś zły dzień w robocie. Szafy- komandory (czy to pochodzi od warana z komodo czy od kormorana?) wciąż są synonimem luksusu, choć są tak samo popularne jak nudne. W każdym ogłoszeniu o sprzedaży nieruchomości są podkreślane jako inwestycja życia w to mieszkanie, co najmniej jakby to marmurowy kibel był. Prawdziwy kamień i nie zimny zarazem. Zrobię wszystko, żeby nie mieć. Ale w zeszłą sobotę naszła mnie refleksja, że można go tak upgrade'ować, że nawet poczułam ukłucie zazdrości do posiadaczy komandorów. Refleksja przyszła po odwiedzeniu profilu Fru Vintage, gdzie zamiast zwykłych frontów mamy takie oto różne stare drzwi. GE-NIAL-NE!

NIE MOŻESZ ZNALEŹĆ DYWANU? RZUĆ KILKA MNIEJSZYCH


Może nie jest to rozwiązanie dla mnie, bowiem ja układam dywan z linijką wzdłuż rysunku słojów na podłodze. Jakby mi tak po tym Franca przebiegła ze swoim dinozaurem z odgryzioną nogą, to mógłby mnie trafić szlag z gatunku tych, które trafiają tylko zaburzonych psychicznie perfekcjonistów. Ale jeśli na Waszej liście zboczeń nie ma akurat takiego, to ja bardzo polecam ten pomysł, na który wpadł Jan Skacelik. Ileż można się naszukać odpowiedniego chodnika, żeby długi był na tyle, a szeroki na tyle i jeszcze właściwie pokolorowany. A tu proszę: kilka małych perskich okazów obok siebie. Najlepsze, że nie ma tu wcale wizualnego chaosu, a to za sprawą jednolitej kolorystyki i stylu. Bąba, jak to mówi moja czteroletnia sąsiadka. 

PODŁOGA ZE SKLEJKI


Oto jest mój plan na wymianę podłogi. Moje kiepskie, plastikowe panele pójdą z czasem pod młotek, niech no się tylko zastanowię, jak to uczynić. Nie chcę desków, linolełów ani betonów. Chcę wejść do mieszkania i zawtórować za Anną Marią Jopek: 'Na całej połaci skleeeeejka'. To przegenialne rozwiązanie znalazłam u Marcellii z The Funky Loft. Kocham sklejkę. Jest wytrzymała, naturalna, ma świetny, ciepły odcień i jest niedroga. Można z niej zrobić wszystko. Kilka dużych płatów i w zasadzie gotowe- nawet nietrzeźwy robotnik z łapanki dałby radę, no to ja nie dam??

***

Może nie jestem krzyżówką, ale mimo wszystko mam nadzieję, że czujecie się wnętrzarsko postymulowani.
Które rozwiązanie najfajniejsze? 

Do następnego!

Share:

6 komentarze

  1. sklejka i drzwi zdecydowanie. z dywanami też najpewniej szlag jasny by mnie trafił ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrej jakości sklejka niestety na pewno nie jest niedroga...😏 ale pomysł świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że i tak wyjdzie taniej niż deski, bo jej trzeba mniej, płaty są duże :-)

      Usuń
  3. Widziałam ten pomysł z dywanikami. Nie dla mnie: za dużo, za drobne, za dużo kombinatoryki przy sprzątaniu :D Ale sklejka MEGA! Drzwi zresztą też super. Tyle inspiracji, a rak małe mieszkanie... ;)

    OdpowiedzUsuń