Świątynia przybierania na wadze i kwiecista tapeta, której zapragniesz.


Okej, stało się. 'Na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek'- tak, Kazik, to o mnie. Zostałam kwietną panienką, przeskalowaną rusałką, kobiecość mnie dopadła. Może nie że zaraz instynkt macierzyński, ale jakoś tak obiad chce mi się ugotować jakby bardziej. Włosy zaplatać i, niczym Barbara Niechcic, koszule do ziemi nosić.

A wszystko w naszej alkowie się zadziało, w naszej pieczarze rozpusty ('Pościel jeszcze pachnie, ogniem naaszych ciaaaał...'). Nie, nie stałam się tu kobietą, to nie jest to, o czym teraz myślicie. Pragmatycznie się zaczęło, a nie romantycznie. Zaczęło się od odkurzania palet, zdjęcia dyndającego na ostatniej nitce gobelinu i lekkiej konsternacji, co to się zadziało z tą ścianą pod naszą naporową obecność. 'Okeeej, chyba musimy przemyśleć kwestię zagłówka', powiedziałam do Starego ze wzrokiem wbitym w ciemny odcisk moich pleców (co to takie szerokie jest?). Ja dość szybko przechodzę do czynów, ba, obejrzałam nawet kilka propozycji gotowych statków małżeńskich, z różnymi opcjami podplecowymi: miękkimi, pikowanymi, welurowymi, ą ę że glamour, a nawet z drewnianymi i metalowymi. Potem przyszła pora na redefinicję słowa 'zagłówek'. Na paletach śpi się przegenialnie. Są niskie, więc nawet jak wykopiemy Frankę w nocy (niechcący jak coś), to daleko nie poleci. Siedzimy z poduszkami pod plecami, więc jest jakby luksusowo, miękko, a wszystko, czego nam trzeba, to jakaś estetyczna ochrona ściany. No, od razu zrobiło się taniej.


Zdjęcie 'przed', które podkreśla tylko beznadziejność sytuacji. Nie ma możliwości, że nie masz nic za materacem i nie masz wytartej ściany, nie ma. Wszystkie te białe ściany z pinteresta są chyba retuszowane. Ale jak tak zreasumuję swoje zarobki, to może faktycznie po prostu spędzam tyle czasu lewitując beztrosko na łóżku- tego nie wie nikt. 

Jesień idzie, dzieci drogie, jesień. A to oznacza coś, co już na samą myśl powoduje we mnie większą ekscytację niż dostawa w lumpeksie. Jesień równa się lewitowanie w sypialni od siedemnastej. Jesień równa się filmy! Seriale! Kocyki! Kakałka! Książki! Swetry! Opieranie się o ścianę razy milion! To musi być miejsce gotowe na jesień. Miejsce do rozlewania cellulitu, pożerania bezglutenowych ciastek i wciągania historii o Harrym Hole. Świątynia estetycznego przybierania na wadze. Wszystko więc rzuciłam i zrobiłam nową ścianę. 


Plan był taki: tapeta w drewnianej ramie, symulująca zagłówek, z lekkim połyskiem, osłaniająca ścianę przed nieświeżą prezencją i dodająca sypialni splendoru w stylu bohemians. Zapragnęłam wielkich kwiatów, czegoś w ciemnym, botanicznym charakterze, co podbije szarość farby, nie tnąc jej zbyt wielkim kontrastem. Egzemplarz, który wybrałam, zwie się KRAINA WOLNOŚCI, co lepiej zagrać po prostu nie mogło. Kolory tej fototapety są po prostu nieziemskie (jest dostępna w różnych rozmiarach). 'Ramę' zrobiliśmy z sosnowych listewek, które pomalowałam na ciemną zieleń. Cóż mogę dodać, poza tym, że chcę już pięciu stopni Celsjusza, koca o grubym splocie i malinowej herbaty obok. 













Kto czeka na jesień? 

Przypomnę, że moją tapetę możecie znaleźć TUTAJ.

Do następnego!

https://www.bimago.pl/

Share:

16 komentarze

  1. Ta tapeta jest po prostu przeboska! Czad! Pięknie się prezentuje zagłówek a i ten mini żuraw z głową w "słońcu" uroczy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest, co tu dużo mówić heh, robi robotę.
      Dzięki!

      Usuń
  2. cudnie. Super zestawienie kolorow.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cud miód malina 😍 ♥️ 🌿 ♥️

    OdpowiedzUsuń
  4. NAJPIKNIEJ NA SWIECIE :P a o badylku i wianku i o Tobie to i owszem Kazalot S. spiewal, ale jednak podziekowania dla wieszcza Adama M. sie naleza, bo to z Dziadow♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała tapeta, sypialnia wyglada pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mega jest! Też chciałabym jakieś kwiecie na ścianie, ale mój Mr.T. stawia OPÓR :/ Wymyślę zatem coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź Ty go lepiej porządnie przekonaj, bo to jest mega!

      Usuń
  7. Cudeńko. Dark floral plus ptak. Nie lubię fototapet z superrealistycznymi zdjęciami o ale te a'la mural / malowidło zwłaszcza z motywami przyrodniczymi to dla mnie jeden z fajniejszych trendów ostatnich lat w urządzaniu wnętrz. Jednocześnie modnie i vintage- ponadczasowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie samo zdanie odnośnie fototapet.
      Dzięki!

      Usuń